Jak policzyć, kto komu ile jest winien
Troje znajomych, weekend za miastem, kilkanaście paragonów opłaconych przez tego, kto akurat miał kartę pod ręką. W drodze powrotnej ktoś pyta: „To kto komu ile jest winien?” Oto sposób, który zawsze wychodzi na zero. Potrzebna jest kartka papieru albo arkusz kalkulacyjny.
Jeśli wolisz nie liczyć ręcznie, kalkulator „kto komu ile” robi te same rachunki.
Krok 1. Zapisz każdy wydatek
Do każdego potrzebne są trzy rzeczy: kto zapłacił, ile i za kogo. O trzeciej się zapomina: taksówka, którą jechały dwie osoby, nie jest wydatkiem wszystkich.
| Wydatek | Kto zapłacił | Kwota | Za kogo |
|---|---|---|---|
| Kolacja | Anna | 90,00 | cała trójka |
| Taksówka | Ty | 25,50 | ty i Borys |
| Zakupy | Anna | 24,00 | cała trójka |
Krok 2. Znajdź część każdej osoby
Podziel każdy wydatek między osoby, za które był: kolacja to 30,00 na osobę, taksówka 12,75 na każdą z dwóch osób, zakupy 8,00 na osobę.
Potem zsumuj dla każdej osoby, ile zapłaciła i ile wynoszą jej części:
| Zapłacono | Część | Saldo | |
|---|---|---|---|
| Anna | 114,00 | 38,00 | +76,00 |
| Ty | 25,50 | 50,75 | −25,25 |
| Borys | 0,00 | 50,75 | −50,75 |
Saldo to zapłacone minus część. Plus oznacza, że pozostali są tej osobie winni; minus — że to ona jest winna. Salda zawsze sumują się do zera — jeśli nie, jakiś wydatek wpisano dwa razy albo pominięto czyjąś część.
Krok 3. Rozliczcie się kilkoma przelewami
Nie oddawajcie wydatek po wydatku: właśnie tak pięć osób robi w końcu dwadzieścia przelewów. Patrzcie tylko na salda. Kto ma minus, płaci; kto ma plus, dostaje:
- Ty płacisz Annie 25,25.
- Borys płaci Annie 50,75.
Dwa przelewy i wszyscy są kwita. Przy większej liczbie osób weźcie największy dług i największą należność, rozliczcie je ze sobą na tyle, na ile się da, i powtarzajcie.
Gdzie to się psuje
- Nikt nie zapisał od razu. Tydzień później paragonów nie ma, a kwoty to domysły.
- Wydatek podzielono na wszystkich, choć brali w nim udział tylko niektórzy.
- Grosze. 100,00 na troje to 33,34 + 33,33 + 33,33, a nie trzy razy 33,33. Ktoś musi wziąć dodatkowy grosz, inaczej salda się nie zgodzą.
Ten sam wyjazd w SplitKit
SplitKit robi te trzy kroki w Telegramie. Każde z was zapisuje, co zapłaciło — ręcznie albo ze zdjęcia paragonu — i zaznacza, za kogo. Aplikacja prowadzi saldo każdej osoby i krótką listę, kto komu płaci.

Liczby na obrazku to te same, co w tabelach powyżej. „Zapłać” prowadzi do PayPala, Revoluta albo do danych do przelewu bankowego; sam SplitKit nie przesyła ani nie przechowuje pieniędzy. Jedna grupa ma jedną walutę, a każdy w niej potrzebuje Telegrama.
Do 3 własnych grup jest za darmo. Otwórz SplitKit w Telegramie.
Zobacz też: jak podzielić rachunek, gdy części nie są równe.